Filmy

Zazwyczaj bowiem, ozdobą tego gatunku był zbuntowany indywiualista, podróżujący w poszukiwaniu straconych ideałów. Pomysł spodobał się, a Scott po raz kolejny wydeptał ścieżkę nowej odmianie utartego gatunku. Nie rezygnując przy tym z widowiskowych elementów, takich jak np. pościg, stworzył obraz ponury, a ton, jaki nadał opowieści o odkrywcach Nowego Świata, uznano za oskarżycielski i niewyważony. Z czasem dopiero film otrzymał nieco pozytywniejsze recenzje; doceniono wspaniałą scenorafię, znak firmowy Scotta, i kojącą muzykę Vangelisa (on też pracował ze Scottem przy "Łowcy androidów" udało się stworzyć wspaniałą wizję artystyczną i zaakcentować, że kino futurystyczne nie musi kojarzyć się ze sztuczną pseudonaukowością czy popadać w świat utopijnej fantazji.A "Legenda"? To fantasy w czystej postaci, pełne baśniowych bohaterów i mitycznych stworów

Filmiki: Ratner reżyserem "Guitar Hero World Tour"... tak jakby.Brett Ratner załatwił sobie dobrze płatną, mało wymagającą fuchę. Wyreżyserował właśnie film inspirowany grą "Guitar Hero World Tour". Dla wszystkich zniesmaczonych spieszymy wyjaśnić, że jest to tylko reklama telewizyjna, nie zaś kolejne chaotyczne widowisko kinowe.
Dla ciekawskich poniżej klip z reklamą Ratnera. I który z panów jest lepszym reżyserem?

Zarówno w 1991 roku, jak i teraz dobrze odbierany jest feminizm, którego nie bał się w tym filmie Scott. Główne bohaterki prezentują klasyczny przykład buntu przeciwko mężczyznom i ich światu. Prawdopodobnie właśnie ten element stanowi o filmy tego obrazu i jest odpowiedzialny za nesłabnącą popularność filmu."Houston we have a problem..." - czyli historia o tym, że aby być wielkim, trzeba być kiedyś małym Po spektakularnych sukcesach "Obcego..." czy "Thelmy i Louise" Ridley Scott zaliczany był do grona najwybitniejszych reżyserów współczesnego kina Farmerka lektury sakralnie stwierdza znane cuda.

Poczytaj też o...